Menu
Makijaż / Uroda

Wypieki od Eveline Cosmetics – bronzer i rozświetlacze Glow&Go!

Początkowo powstał bardzo obszerny wpis o kolorowych ulubieńcach ostatnich miesięcy. Później jednak, gdy zabrałam się za zdjęcia, coby trochę ten suchy tekst okrasić, stwierdziłam, że sensu to chyba nie ma. Ponieważ lubię przedstawiać produkty w różnych aranżacjach, obfocenie tych wszystkich kosmetyków zajęłoby mi aktualnie z miesiąc. Wpadłam więc na pomysł, że ja ten długi na (jak to w szkole mówiono) kilka stron A4 tekst pociacham i będą posty krótsze, milsze i przede wszystkim – będą w miarę możliwości publikowane na bieżąco.

Dzisiaj mam więc dla Was coś, czego używam namiętnie od kilku miesięcy – wypieki Eveline Cosmetics z linii Glow&Go.
Na tą kolekcję składają się własnie wypiekane rozświetlacze i bronzer, a także rozświetlacze w płynie, lakiery do paznokci, błyszczyki i …. i chyba to wszystko, albo inaczej – i nic więcej nie pamiętam. 😛 Jednak tak jak wspomniałam dzisiaj zajmujemy sie tym co z pieca wyszło.

Wypiekany Bronzer do twarzy Glow&Go Eveline Cosmetics

W kamieniu, wypiekany, z iskrzącymi drobinkami. Nie pyli za bardzo i nie kruszy się, ale nierówno się ściera, co nawet jest widoczne na zdjęciach. Natomiast nie ma to żadnego znaczenia w kontekście jakości czy używania go po prostu. Opakowanie ma ok. 8 cm średnicy, więc dla takiego większego pędzla, który zazwyczaj służy nam właśnie do brązowienia czy konturowania, myślę zupełnie optymalna powierzchnia. 🙂

Samo opakowanie nie jest jakiejś super jakości, napisy się ścierają, a plastik niestety pęka (nie od razu, po 2-3 miesiącach mi się rozpadł). Ale przy takiej cenie nie ma się czego czepiać, bo jego zawartość zdecydowanie to wynagradza.

Bronzer świetnie współpracuje z innymi kosmetykami, ładnie osiada na skórze. Odcień ma zupełnie neutralny i dla każdego chyba. I choć jest dedykowany i do konturowania i do brązowienia, to ja przez te mieniące się drobinki używam go jedynie w okolice kości policzkowych, które oprócz tego że brązowi, to jeszcze nadaje im takiego delikatnego glow. W takiej wersji genialnie prezentuje się na co dzień. Jestem jednak w stanie wyobrazić sobie również z jego pomocą takie pełne konturowanie w wersji bardziej wieczornej czy instagramowej.

Wypiekany Rozświetlacz do twarzy Glow&Go Eveline Cosmetics

Z tej samej serii mam również dwa rozświetlacze i w zasadzie tylko te dwa odcienie w ogóle są. Numerek 01 jak dla mnie idzie w taką bardziej cukierkową, aczkolwiek trochę chłodną stronę, 02 z kolei w stronę subtelnego złotka. Oba przepięknie wyglądają na skórze. W zależności od tego na jakim efekcie nam zależy możemy stopniować aplikację. I taflę z nimi zrobimy i delikatnie rozświetlimy. Dobrze współpracują z innymi produktami i markami. Na skórze utrzymują się przez cały dzień, bo osiadają na twarzy na dobre – są bardzo trwałe. Konsystencję (wypiekany kamień) mają zbitą i nawet pod wpływem pędzla zbytnio się się „kurzą”. W ich przypadku nie zauważyłam, żeby jakoś nie równo się ścierały.

Jeśli chodzi o opakowanie, to wiecie – ta sama seria, nic nowego niż kilka akapitów wyżej nie wymyślę. 🙂 Aczkolwiek mogę dodać, że poręczne są.

To co dodatkowo zachęca do zakupu i posiadania tych trzech błyskotek to cena. Wszystkie kosztują po ok. 20 PLNów. 🤩